Zawijane drożdżówki z jabłkiem i cynamonem

Lubię piec i pieczenie słodkości na święta przypomniało mi o tym. Nierzadko mi się nie chce, ale postanowiłam się poprawić i robić to częściej. Pieczenie zaplanowałam na po Wzorach w ogrodzie, zwłaszcza, że podczas targów w Królikarni miałam przyjemność być na spotkaniu z Dr Małgorzatą Kalembą-Drożdż, autorką bloga Trochę inna cukiernia (www.pinkcake.blox.pl). Podczas spotkania zakupiłam książkę Słodki sposób na alergię.

Po powrocie, choć miałam chwilę zwątpienia, przystąpiłam do działania. „Upiekę drożdżówki z jabłkami!” – pomyślałam – „Drożdże mam w lodówce, jabłka na blacie, nawet nie muszę łazić po sklepach.” Otworzyłam książkę Pani Małgorzaty i znalazłam przepis, który mogłam wykorzystać jako bazę. Zaczęłam gromadzić składniki…i… okazuje się, że drożdżom brakowało już niewiele do ucieczki z mojej lodówki i podbiciu świata – „Kur… muszę iść do sklepu.” Polazłam, kupiłam także mąkę, okazało się bowiem, że jest jej nieco za mało, ale za to znalazłam w szafce rodzynki. Nie przepadam za rodzynkami w cieście, ale konkubent uwielbia… czego nie robi się z miłości…*

Zawijane drożdżówki z jabłkiem i cynamonem

drozdz1 Czytaj dalej

Koktajl bananowo-pietruszkowy

Bardzo lubię koktajle i soki owocowo-warzywne, są dobrym sposobem na jedzenie (picie) owoców i warzyw, kiedy nie ma się ochoty lub sposobności chrupać. Oczywistym jest, że są bardzo zdrowe i super smaczne, zwłaszcza, że można robić różne mieszanki, które mogą mieć różne właściwości. Jedne są oczyszczające, inne energetyzujące itd.

Jednym z moich ulubionych koktajli jest koktajl bananowo-pietruszkowy.

11

22

Koktajl jest świetny szczególnie rano, do śniadania. Po pierwsze dodaje energii i poprawia humor. Natka pietruszki i cytryna tworzą prawdziwą bombę witaminy C, więc działają pobudzająco i pomagają walczyć z infekcjami. Koktajl wspomaga oczyszczanie organizmu, wzmacnia wzrok i dzięki błonnikowi pomaga w trawieniu. Poza tym działa korzystnie na koncentrację. Jednak najważniejsze jest to, że świetnie smakuje. Wręcz uzależniająco!

33

Mocno bananowa i wywołująca uśmiech piosenka 🙂

Szybka Tortilla z pastą z czerwonej fasoli

Wiedziałam, że tak będzie. Dobra, przyznaję, nie wiedziałam, ale mogłam się tego spodziewać. Popełniłam falstart. Cóż, nie pierwszy i pewnie nie ostatni. Nie będę się tłumaczyć, bywa. Rzeczywistość mnie pochłonęła, nowa praca, pewne przedsięwzięcia i życie osobiste (przez mojego szefa nazywane afterlifem). Wyobraźcie sobie, że pierwszy raz w życiu, a mam lat prawie 26, mam pracę z normowanym czasem. Muszę przychodzić do biura na całe osiem godzin choć to branża kreatywna. Póki co przyznaję, że średnio się w tym odnajduję i średnio mi się to podoba. Nie mogę przez to ogarnąć swoich spraw; wstaję rano, idę do biura na 09.00, wychodzę o 17.00. Dobrze, że mam blisko, przynajmniej nie tracę czasu na dojazdy. Wystarczy, nie miało być o tym. Miało być o tym, że korzystając z pogody jakieś dwa tygodnie temu wybraliśmy się na piknik przyjaciół naszego miejskiego schroniska. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zabrała prowiantu. Niestety nie miałam za wiele czasu na przygotowania (z kasą też ostatnio średnio), więc padło na danie trochę fastfoodowe. Tortilla nadawała się doskonale, jest łatwa i szybka w przygotowaniu i dobrze się ją pakuje, przenosi i je w niedomowych warunkach. 11 Tortilla z pastą z czerwonej fasoli   Potrzebujesz:

  1. Placki tortilli
  2. pomidorki
  3. ogórek
  4. sałata
  5. cebula
  6. koperek
  7. pasta fasolowa22

Pasta:

  1. Puszka czerwonej fasoli
  2. sok z połowy cytryny
  3. ząbek czosnku
  4. ostra papryka, sól33 Najpierw kręcimy pastę, czyli rozgniatamy widelcem fasolę, szkoda włączać blender na tak łatwe ugniatanie. Do fasoli dodajemy sok z połowy cytryny i wyciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Wszystko jeszcze chwilę gnieciemy widelcem i mieszamy. Dodajemy przyprawy, nie miałam chili, więc dodałam sporą szczyptę ostrej papryczki i trochę soli. Żeby było łatwiej rozsmarować pastę na placku dodałam do niej łyżeczkę oleju z suszonych pomidorów. Pasta jest pyszna bardzo aromatyczna i delikatnie pikantna. Nawet nie mówiłabym, że pikantna a wyrazista. Kiedy już mamy pastę, wystarczy rozłożyć placek (ja miałam kupne, ale można je też samemu wcześniej przygotować, kiedyś opiszę jak) i posmarować go przez środek (dosyć grubo) pastą. Na to kładziemy porwaną sałatę i dosyć drobno pokrojone warzywa. Wszystko posypujemy koperkiem, zawijamy, możecie ją podgrzać (przed lub po zawinięciu, ja nie miałam na to już czasu). Oczywiście ja użyłam warzyw, które akurat miałam, to co wpakujecie do placka zależy od was. A pasta nadaje się nie tylko na tortillę, spokojnie możecie zjeść ją na kanapce. Smacznego! Przepisów na blogu będzie więcej, z czasem podzielę je na kategorie, ale już teraz uprzedzam, bo tego nie zrobiłam, że nie znajdziecie tu mięsa a dieta wegetariańska nie oznacza wyrzeczeń. 44

Bardzo wiosenny kawałek :